sobota, 28 czerwca 2014

Rozdział 3


Emi
Obudziły mnie promienie słoneczne przez które nie mogłam już spać. Po pewnym czasie znudziło mi się leżenie w   łóżku, wiec wstałam zrobiłam sobie herbate i właczyłam telewizor. Oczywiście musialam właczyc program muzyczny gdzie leciały teledyski najnowszych hitów pop/rock. Czekałam aż Lucy sie obudzi. Po nie całych dwóch godzinach i Ona sie wstała. Zjadłysmy śniadanie i dalej usiadłyśmy przed telewizorem.
-To jakieś plany na dziś?-Emi
-Nie,niestety.. nic nie przychodzi mi do głowy.A może.. pójdziemt wieczorem do jakiejś dyskoteki co? Poszykam w internecie do której warto iść. Co o tym myslisz?
-Z chęcią się troszkę wyluzuje z tobą przy drinkach i tańcu.To chodź!
-Emi ale to przecież wieczorem..
-Ale musimy dobrze wyglądać.Idziemy do centrum tam wybierzemy sobie coś odpowiedniego.
-To mi się podoba!
Chodziłyśmy po centrum ze 3 godziny. Luc już wybrała sobie sukienke i biżuterie.Była to sukienka kremowa z koronka na całym materiale oraz czarny, piękny duży naszyjnik.Buty pasujące do tego zestawu miała już w domu. Będzie się w tym b.dobrze prezentować.
Ja natomiast nie wybrałam sobie jeszcze nic..
-Emi ale naprawdę wyglądałaś świetnie w tej ostatniej czarnej sukience.
-Możliwe ale była za krótka jak dla mnie.
-Oj kochana nic się nie stanie jak pokażesz trochę więcej swojego zgrabnego ciała. Wrecz przeciwnie, mężczyźni bedą do ciebie lgnąć.Może poznasz jakiegoś fajnego.-zaczęła mnie namawiac na zmiane decyzji-Nie ma nawet żadnego ale..wracamy się!-pociagnęła mnie za reke w przeciwna strone niz szliśmy do tej pory.

Gdy kupiliśmy sukienke, Luc pomogła mi jeszcze wybrać do nich buty bo z tych co miałam w domu to żadne by do niej nie pasowały.
Kiedy wróciłyśmy do hotelu, byłyśmy głodne wiec zamówiłyśmy sobie obiad z hotelowej restauracji.
Wieczór powoli się zbliżał więc zaczynałyśmy się powoli szykować. Na początek każda z nas się wykompała. Gdy brałam kompiel po Luc , ona szukała odpowiedniego klubu. Z tego co sie dowiedziałam od niej to znajduje sie on 4 ulice dalej. Postanowiłysmy jechac taksówka.
3 godz.później
Włosy zrobiłyśmy sobie na wzajem. Ja Lucy wyprostowałam a ona mi po jednej stronie upieła cieniutkimi dobierańcami a reszte rozpuściła bo po myciu zrobiły mi się fale i razem to się b.dobrze dograło. Zrobiłyśmy sobie lekki makijaż bo żadna z nas nawet na imprezy nie lubiła mocno wytapetowanej twarzy. Ubrałyśmy sukienki i dodatki i byłyśmy gotowe do wyjścia.Zamówiłyśmy taksówke na która musiałyśmy czekaç pół godziny ale gdy tylko przyjechała od razu pojechaliśmy do klubu.
Na początku wypiłyśmy po pare drinków by się rozluźnić i ruszyłyśmy na parkiet. Musze przyznać że ludzi było sporo a sam klub wygladal genialnie.
Dj w klubie grał świetnie wiec z Luc rozkrecałyśmy się coraz bardziej tańcząc obok siebie. Po dwóch godzinach i nastepnych paru drinkach zaczęłam sie czuc wstawiona ale przez to czułam sie jeszcze lepiej. Luc poszła do toalety a ja dalej na parkiet. Po kilku minutach tañca poczułam czyjeś ręce na biodrach i usłyszałam głos przy moim uchu..
-widze że się dobrze bawisz.
Wtedy od razu sie chciałam odwrócic ale on mi to uniemożliwiał trzymajac moje biodra.
-Pięknie dziś wyglądasz chodź podczas naszego ostatniego spotkania też..lecz teraz.. bardziej seksownie..
Wtedy poznałam jego głos. Wyrwałam sie z jego objęcia i spojrzałam na niego. Nie myliłam się to był On. To ..

*****************
Witam wszystkich spowrotem. Mam nadzieje ze wam sie spodoba moje kolejne opowiadanie i zostaniecie ze mna. Mile widziane komentarze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz